Dom biały. T.5 (Kock Paul)
Strona 8
— "Dziś jeszcze.." rzekł Alfred.
— Dziś! ach! zmiłujcie się !.. ja na to... my na to niepozwolim, przykroby to było małżonce mojej;... jeszcze choć parę dni... nie wypada lak nagle, wyjeżdżać!
— "No.. to!.. jutro wyjedziem" przerwał Edward.
— "Niech będzie i jutro!" dodał Alfred zdziwiony, że Edward chce odwlec swój wyjazd.
Każdy wraca do swoich zatrudnień, a Eudoksija chcąc zapewne, aby Alfred ją.... pożegnał, prosi go, aby z nią poszedł do ogrodu. Kornelija zostawszy się sam na sam z mężem, odzywa się po chwili: "Jakimże to prawem pozwalasz sobie, zatrzymywać ich w zamku, niewiedząc, czy mi się to podoba? — Ale moja droga sądziłem że;...
— A! bardzo są grzeczni ci panowie
— Dziś! ach! zmiłujcie się !.. ja na to... my na to niepozwolim, przykroby to było małżonce mojej;... jeszcze choć parę dni... nie wypada lak nagle, wyjeżdżać!
— "No.. to!.. jutro wyjedziem" przerwał Edward.
— "Niech będzie i jutro!" dodał Alfred zdziwiony, że Edward chce odwlec swój wyjazd.
Każdy wraca do swoich zatrudnień, a Eudoksija chcąc zapewne, aby Alfred ją.... pożegnał, prosi go, aby z nią poszedł do ogrodu. Kornelija zostawszy się sam na sam z mężem, odzywa się po chwili: "Jakimże to prawem pozwalasz sobie, zatrzymywać ich w zamku, niewiedząc, czy mi się to podoba? — Ale moja droga sądziłem że;...
— A! bardzo są grzeczni ci panowie
przyjaciele twoi, którzy cały czas, Bóg wie gdzie latają, i jeść tylko tutaj przychodzą. Odtąd, mój panie, ja sama będę zapraszać gości, których zechcę u siebie przyjmować.
— "Tak! moja droga!.. jeśli chcesz to ja pójdę powiem Alfredowi i Edwardowi, że mogą sobie jechać, choć zaraz, ze nam to wszystko jedno!..
— "Drugie głupstwo!.. nic! mój panie; nie mów nic, nie rób nic, nie mieszaj się do niczego, o to tylko proszę Wasana. To powiedziawszy, wychodzi, a Robino zostawszy sam jeden, tupie silnie nogą, i woła: "Niechcę się jej sprzeciwiać, bośmy jeszcze w miodowym miesiącu; ale wiem że jestem panem w domu, i basta!..
Dość długą odprawiwszy z Eudoksiją Przechadzkę, Alfred do zamku powrócił,
— "Tak! moja droga!.. jeśli chcesz to ja pójdę powiem Alfredowi i Edwardowi, że mogą sobie jechać, choć zaraz, ze nam to wszystko jedno!..
— "Drugie głupstwo!.. nic! mój panie; nie mów nic, nie rób nic, nie mieszaj się do niczego, o to tylko proszę Wasana. To powiedziawszy, wychodzi, a Robino zostawszy sam jeden, tupie silnie nogą, i woła: "Niechcę się jej sprzeciwiać, bośmy jeszcze w miodowym miesiącu; ale wiem że jestem panem w domu, i basta!..
Dość długą odprawiwszy z Eudoksiją Przechadzkę, Alfred do zamku powrócił,
www.bluestracja.pl