Dom biały. T.5 (Kock Paul)
Strona 63
od siebie z niesmakiem tę fajkę, którą próżnowanie, i zbydlęcenie włożyło mi w usta, która się stała jedyna moja przyjemnością i rozrywką..
— "Jednakże wśród tej szkarady i rozpusty, pozostało mi jeszcze lekkie uczucie honoru... nie dzieliłem nigdy podłych oszukaństw, które moi towarzysze popełniali... żartowali sobie z tego, co nazywali moimi zasadami prowadzenia się. Zbrzydziwszy sobie tych nędzników, opuściłem ich nareszcie, i postanowiłem powrócić do kraju,... zobaczyć Auwerniją, w której upłynęły najszczęśliwsze dni mego życia. Powróciłem piechotą, i prawie bez grosza. Ale wiele już lat od mojego ztąd wyjazdu upłynęło, nie lękałem się, aby mnie nie poznano. Od kilku miesięcy tu przybyłem. Dawniej byli tu moi znajomi, przyjaciele; ale jedni poumierali, drudzy powyjeżdżali. Chciałem
— "Jednakże wśród tej szkarady i rozpusty, pozostało mi jeszcze lekkie uczucie honoru... nie dzieliłem nigdy podłych oszukaństw, które moi towarzysze popełniali... żartowali sobie z tego, co nazywali moimi zasadami prowadzenia się. Zbrzydziwszy sobie tych nędzników, opuściłem ich nareszcie, i postanowiłem powrócić do kraju,... zobaczyć Auwerniją, w której upłynęły najszczęśliwsze dni mego życia. Powróciłem piechotą, i prawie bez grosza. Ale wiele już lat od mojego ztąd wyjazdu upłynęło, nie lękałem się, aby mnie nie poznano. Od kilku miesięcy tu przybyłem. Dawniej byli tu moi znajomi, przyjaciele; ale jedni poumierali, drudzy powyjeżdżali. Chciałem
być użytecznym podróżnym, chciałem pracować;... ale zdaje się, jakby niewidzialna jakaś władza, odpychała odemnie tych, którym ofiarowałem moje usługi... Namyśliłem się:.. wszedłem do wieśniaczych chatek, i nigdy Auwernijak chleba i gościnności mi nie odmówił.;. Tak to ujrzałem znowu zamek starej ciotki mojej, posiadłość Rosz-nuar, w której się wychowałem... Znalazłem sposób wkradzenia się doń tajemnie; i w nocy, kiedy nowy tego zamku posiadacz, spokojnie zasypiał, lubiłem błądzić po starej wieży;... oglądać znowu te mury, świadki dawnych moich igraszek... ganki, galerije, o które się nieraz radośne moje obijały krzyki... Tam, cały zatopiony w wspomnieniach, nieraz zapominałem o trzydziestu lalach życia mego,... i byłem jeszcze chwilę szczęśliwy!.."
Włóczęga spuścił głowę na piersi, westchnął
Włóczęga spuścił głowę na piersi, westchnął
www.bluestracja.pl