Dom biały. T.5 (Kock Paul)
Strona 48
drzeja;... tyś mnie uprowadził... tyś zabił'!..
— "Tak! odpowiedział zimno włóczęga, ja to zabiłem Śmiałego, żeby mnie nie rozszarpał, musiałem... I ciebiebym zabił, gdybyś była nie poszła za mną..
— "Ach! ja nieszczęśliwa!..
— "No!., no! nie bój się moja mała; jesteś ze mną: i nie lękaj się już niczego;.. bylebyś się jeszcze nie drożyła... bylebyś nie myślała uciekać., ale spodziewam się, że się poddasz swemu losowi, i będziesz miała rozum... Naturalnie pojmuję, że wolałabyś źyć sobie słodziuchno w swoim domku, gdzie ci na niczem nie zbywało!.. gdzie twój opiekun tajemniczy wszystkiego ci dostarczył, i mogłaś sobie jeszcze umizgać się do tych chłopców, którzy bywali u ciebie... przyjemniej to było dziewczynie, jak źyć ze mną... o! to prawda. Ale trzeba się zdecydować!...
— "Tak! odpowiedział zimno włóczęga, ja to zabiłem Śmiałego, żeby mnie nie rozszarpał, musiałem... I ciebiebym zabił, gdybyś była nie poszła za mną..
— "Ach! ja nieszczęśliwa!..
— "No!., no! nie bój się moja mała; jesteś ze mną: i nie lękaj się już niczego;.. bylebyś się jeszcze nie drożyła... bylebyś nie myślała uciekać., ale spodziewam się, że się poddasz swemu losowi, i będziesz miała rozum... Naturalnie pojmuję, że wolałabyś źyć sobie słodziuchno w swoim domku, gdzie ci na niczem nie zbywało!.. gdzie twój opiekun tajemniczy wszystkiego ci dostarczył, i mogłaś sobie jeszcze umizgać się do tych chłopców, którzy bywali u ciebie... przyjemniej to było dziewczynie, jak źyć ze mną... o! to prawda. Ale trzeba się zdecydować!...
bo moja wola się nic odmienia; łzy, żale wzdychania, ze mną się na nic nie zdadzą. Postanowiłem, że się już nie rozstaniem z sobą;.. a jednak nie myśl, żebym to ia robił z miłości. Nie!., nie zakochałem się w tobie, nic myślę cię uwieść!... co się tyczę tego, możesz być spokojniuteńka!.. Jesteś wprawdzie ładna, i bardzo ładna, ale przysięgam ci, że o to ani troche nie stoję! "
Te słowa uspokoiły trochę bojaźni cierpienia Izory; i lękając się rozdrażnić znowu człowieka, którego gnić w tak się jej strasznym wydawał, odpowiada mu tkając: "No! to ja będę posłuszna!.. będę robić co każesz!..
— "To dobrze... bardzo dobrze; dobra jesteś dziewczyna !.. rzekł włóczęga potrząsając rękę Izory, kiedy tak, to będziemy z sobą w przyjaźni. Ale już teraz północ być musi blisko, trzeba iść w dro-
Te słowa uspokoiły trochę bojaźni cierpienia Izory; i lękając się rozdrażnić znowu człowieka, którego gnić w tak się jej strasznym wydawał, odpowiada mu tkając: "No! to ja będę posłuszna!.. będę robić co każesz!..
— "To dobrze... bardzo dobrze; dobra jesteś dziewczyna !.. rzekł włóczęga potrząsając rękę Izory, kiedy tak, to będziemy z sobą w przyjaźni. Ale już teraz północ być musi blisko, trzeba iść w dro-
www.bluestracja.pl