Dom biały. T.5 (Kock Paul)
Strona 44
wspomnienie Edwarda całą jej było pociechą; już się z nim zobaczyć niecała, nie mogła go kochać, a jednak mocniej jeszcze go kochała. Kiedy woli naszej i zadaniom cokolwiek staje na przeszkodzie, tajemnej doznajem przyjemności przypominając sobie, że przynajmniej serca naszego nikt nie zmusi, a kobiety osobliwie lubią tego rodzaju pociechę, bo częściej jak my, muszą cudzej woli ulegać.
Jak tylko Smiały się pierwszy raz odezwał, Izora zadrzała; pomyślała, że kto musi chodzić koło jej mieszkania; jednakże słucha jeszcze, i woła na psa: "Coż tam Smiały?... czego się lękasz?"
— "Mnie!" zawołał włóczęga wpadając nagle do pokoju dziewczyny. Izora krzyknęła ze strachu widząc człowieka, którego twarz i Szyja krwią były zbroczone, i który na nią groźnym wzrokiem spoglądał.
Jak tylko Smiały się pierwszy raz odezwał, Izora zadrzała; pomyślała, że kto musi chodzić koło jej mieszkania; jednakże słucha jeszcze, i woła na psa: "Coż tam Smiały?... czego się lękasz?"
— "Mnie!" zawołał włóczęga wpadając nagle do pokoju dziewczyny. Izora krzyknęła ze strachu widząc człowieka, którego twarz i Szyja krwią były zbroczone, i który na nią groźnym wzrokiem spoglądał.
— "No!... trzeba iść ze mną, trzeba w tem moment opuścić to mieszkanie!...." rzekł nieznajomy zbliżając się z dziką miną do Izory, bladej i drżącej: "Weź cokolwiek rzeczy,... zrób zawiniątko;... to się zda;... daj mi pieniądze, które tu masz u siebie, nic musi ci ich brakować... będziemy ich potrzebowali... No!... czy słyszysz?..."
Izora słyszała, ale własnym niewierzyła uszom; klęka; wznosi ręce do stojącego przed nią włóczęgi i woła: "Panie!.. cóż chcesz ze mną zrobić?..
— "Mówiłem ci przecie, że cię z sobą poprowadzę i kwilą.
— "Poprowadzisz!.. a gdzież?
— "Gdzie zechcę, do tysiąc kroćset.. a tobie co do tego?.
— "Ach! mój panie!.. na... masz tu pieniądze;... w tej szufladzie... niemam więcej... Bierz to złoto... i srebro...
Izora słyszała, ale własnym niewierzyła uszom; klęka; wznosi ręce do stojącego przed nią włóczęgi i woła: "Panie!.. cóż chcesz ze mną zrobić?..
— "Mówiłem ci przecie, że cię z sobą poprowadzę i kwilą.
— "Poprowadzisz!.. a gdzież?
— "Gdzie zechcę, do tysiąc kroćset.. a tobie co do tego?.
— "Ach! mój panie!.. na... masz tu pieniądze;... w tej szufladzie... niemam więcej... Bierz to złoto... i srebro...
www.bluestracja.pl