Dom biały. T.5 (Kock Paul)
Strona 12
żyć, te góry śniegiem okryte, te lody, te dzikie widoki, uśmiechały by się w oczach moich!
— No! Edwardzie! wróć proszę do rozumu.... czas cię pocieszy... Wszak i ja także bardzo kochałem Izorę; o! tak!., szalałem za nią!., a jednak zwyciężyłem to przywiązanie!
Edward nic nie odpowiada, wzdycha tylko i myśli sobie: "Ach! on jej lak, jak ja niekochał!"
Przybyli wreście nadrogo prowadząca w dolinę; w zwykłem miejscu zsiadają z koni, idą do domku. Alfred bierze Edwarda za rękę, a w miarę, jak się zbliżają do mieszkania Izory, pomieszanie kochanka się powiększa.
— "Jest u siebie!" zawołał Edward spostrzegłszy światło w oknie pierwszego piątra domku.
— "Ach! mój kochany, zatrzymajmy
— No! Edwardzie! wróć proszę do rozumu.... czas cię pocieszy... Wszak i ja także bardzo kochałem Izorę; o! tak!., szalałem za nią!., a jednak zwyciężyłem to przywiązanie!
Edward nic nie odpowiada, wzdycha tylko i myśli sobie: "Ach! on jej lak, jak ja niekochał!"
Przybyli wreście nadrogo prowadząca w dolinę; w zwykłem miejscu zsiadają z koni, idą do domku. Alfred bierze Edwarda za rękę, a w miarę, jak się zbliżają do mieszkania Izory, pomieszanie kochanka się powiększa.
— "Jest u siebie!" zawołał Edward spostrzegłszy światło w oknie pierwszego piątra domku.
— "Ach! mój kochany, zatrzymajmy
się na chwilę;... serce moje bije tak silnie... Jest w swoim pokoiku !.. lękałem się więcej jej nie zobaczyć... rospaczałem, że zapoźno przybędę. Ach! prawdę mówiłeś Alfredzie, doświadczając jakiego smutku, powiększamy go jeszcze sita wyobraźni!.. Ale okno zamknięte... niezobaczę jej., tak jak wczoraj... widzieć ja!. nie widziany!..
— Kiedy chcesz z nią raz ostatni pomówić, musisz się z nią widzieć... Czy wolisz zastukać?.. czy zawołać:?
— "Niewiem,... czekaj... gdyby tez kto był u niej... Czy widzisz światło w Domu Białym?
— "Nie..
— "Jakże się przekonać, czy jest sama?.. A gdyby twój ojciec był u niej?..
— "Poczekajmy, może okno otworzy może wyjdzie do Domu Białego."
Dwaj młodzi czekają chwil parę. Edward
— Kiedy chcesz z nią raz ostatni pomówić, musisz się z nią widzieć... Czy wolisz zastukać?.. czy zawołać:?
— "Niewiem,... czekaj... gdyby tez kto był u niej... Czy widzisz światło w Domu Białym?
— "Nie..
— "Jakże się przekonać, czy jest sama?.. A gdyby twój ojciec był u niej?..
— "Poczekajmy, może okno otworzy może wyjdzie do Domu Białego."
Dwaj młodzi czekają chwil parę. Edward
www.bluestracja.pl